Czy ktoś jeszcze pamięta o istnieniu Partii Demokratycznej? Na szczęście (tylko dla kogo?) politycy tej partii nie pozwalają o sobie zapomnieć. Panowie Onyszkiewicz i Lityński stwierdzili, że jedynym wyjściem z obecnej sytuacji politycznej są wybory. No rychło w czas się panom przypomniało…
Z tej okazji wystosowali list, w którym odgrzali trochę starych kotletów: państwo policyjne, państwo będące pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej; a poza tym postraszyli załamaniem gospodarki itd. itp. Czyżby PD urwało się z choinki?
0 Odpowiedzi do “PrzebuDzenie”