Media znalazły sobie nowego bohatera, męczennika szalejącej dyktarury PiS. Został nim nie kto inny, jak Janusz Kaczmarek, odwołany minister MSWiA. W specjalnym oświadczeniu napisał:
Służba Ojczyźnie była i jest dla mnie najwyższym zaszczytem. Jedyne co mogę sobie zarzucić, to że zbyt późno zrozumiałem jak niektórzy rządzący wykorzystują władzę dla swych prywatnych celów i ambicji. Zwłaszcza, że dziś podzieliłem los innych odsuniętych, a oddanych krajowi polityków.
W aktualnej sytuacji nie można stać z boku i nie reagować, gdy dokonuje się zamachu na podstawy demokracji, poprzez zwalczanie przeciwników politycznych, przy wykorzystaniu tajnych służb.
Rzeczywiście Lepper jest bardzo oddany krajowi. Podobnie jak Łyżwiński i reszta. Demokracja jest zagrożona: premier Kaczyński zamknął wszystkie wolne media, co dzień o 5 rano setki niewinnych Polaków zostaje aresztowana. Przecież to widać na każdym kroku.
Od dawna “pewne środowiska” kreują katastroficzną wizję Polski. Robią to skutecznie, zgodnie z ubecką zasadą, że kłamsto powtórzone po stokroć, staje się prawdą. Wybory będą dobrą okazją do skonfrontowania świata przedstawianego w mediach z rzeczywistością: wizja szalejącej cenzury z jazgotem i histerią codziennie prezentowaną w TV; wizja krachu gospodarczego z boomem budowlanym; wizja zamachu na demokrację z obecnością w polskiej polityce lewactwa, libertynizmu i skrajnej, faszyzującej prawicy?
“Pewne środowiska” się gubią. Nie da się w nieskończoność powielać tych samych kłamstw. Nie da się wielokrotnie odgrzewać tego samego kotleta. Ale oni próbują. A nóż nikt się nie zorientuje.
Nie czuje się na siłach tego komentowac, stek bzdur.
Chroń nas Panie Boże przed filozofami, a politologami zwłaszcza.